Zaczął się drugi sezon Wojen Klonów w Polskiej telewizji. Przyszedł czas na przemyślenie i opinie samych twórców serialu. Postaramy się na bieżąco pisać o tym co dzieje się w poszczególnych odcinkach.
Podstawą drugiego sezonu Wojen Klonów są przede wszystkim łowcy nagród, których przywódcą jest czarny charakter współpracujący z Imperatorem Cad Bane. Treść artykułu poniżej jest wypowiedzią na temat serialu Georga Lucasa i reżysera Dave Filoniego w wolnym tłumaczeniu naszych redaktorów.
Kradzież Holokronu i Puszka Pandory
Wracając do pierwszego sezonu i ostatniego odcinka można zauważyć powrót Cad Bane, który sieje zniszczenie i zamieszanie w samym środku galaktyki. Zadanie jakie ma wykonać w pierwszym odcinku Wojen Klonów jest szyte na jego miarę. Musi przedostać się do świątyni Jedi i wykraść z niej bardzo ważny dla zleceniodawców Holokron, który zawiera sekrety Jedi. Niestety nie będzie mu łatwo na jego drodze stanie Ahsoka Tano, która za karę odbywa w bibliotece Jedi służbę wartowniczą.
Dave Filoni pisze: Wiecie przecież z poprzedniego odcinka, że Cad Bane jak przystało na łowcę nagród jest bardzo zuchwały i nie boi się wkroczyć w paszczę lwa. Te odcinki przypominają mi o sensie przygody, o tym ile emocji wnosi do naszego życia. Za to kocham Gwiezdne wojny. Na zewnątrz toczy się wielka wojna, a my przyglądamy się konfliktowi, w którym górą bierze przebiegłość i emocje. Co staje się bardzo osobiste. Gdy dorzucisz do tego całego zamieszania Cad Bane wszystko nabiera zupełnie innych kolorów, a także staje się w przeżyciach bardziej intensywne z pewną dawką humoru.
Zachowanie Cad Bane, jego charakter i to czym się kieruje pozwoliło twórcom Wojen Klonów na przypomnienie sobie za co kochali oryginalne filmy w wersji aktorskiej. Jak pisze sam twórca George Lucas: Pomysł, a także postać Cad Bane jest stara jak kinematografia. Został zaczerpnięty z rożnych filmów o dużym zabarwieniu przygodowym. Jednak przede wszystkim postać Cad Bane ma swoje odbicie w takim gatunku jak western. Kiedy przyszła pora na wprowadzenie nowego klasycznego bohatera padł pomysł żeby wpleść w całą historię typowego rewolwerowca bez skrupułów, który jest tajemniczy i bezwzględny. To przecież część historii Gwiezdnych Wojen i tego na czym ona się opiera. W jednym z wywiadów do prasy kiedy zaczynano kręcić Star Wars, Harrison Ford (Han Solo) zapytany co w studiu się święci, odpowiedzał: Jakiś western w kosmosie.
Twórcy już w pierwszym odcinku pokazali że potrafią budować grozę i napięcie. Także z jeszcze większą niecierpliwością oczekujemy kolejnych odcinków Wojen Klonów.
(via)
powered by RockCMS © design by Voo Yo
LS:2098 DS:2408 NS:833
boba jest moim ulubiony łowcą nagród
Komentuj @ /page/show/41